Zauważyliśmy, że używasz AdBlocka, prosimy o jego wyłączenie dla Portalu Lubliniec.Info.
Wtyczka nie wyświetla poprawie strony blokując m.in. zdjęcia.
Dzięki reklamom oglądasz ten serwis za darmo.


Pogoda:  18 °C, 7 km/h , więcej
Złota myśl dnia:
"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono. " [Wisława Szymborska "Minuta ciszy po Ludwice Waszy"]

Czar Dwóch Kólek. Wywiad z Panem Zdzisławem Pawłowskim

Chciałabym przedstawić człowieka, którego pasją są wycieczki rowerowe oraz historia i geografia naszego kraju – pana Zdzisława Pawłowskiego, zastępcę kierownika klubu turystyki rowerowej Trek-Tour przy Uniwersytecie Trzeciego Wieku w Lublińcu.

Katarzyna Bukalska: Może kilka zdań o panu – czy jest pan  Lublińczaninem z pochodzenia?

Zdzisław Pawłowski: Urodziłem się w Trzebnicy, na ziemiach zachodnich koło Wrocławia.

K.B.: Kiedy zaczął pan swoją przygodę z rowerem?

Z.P.: Gdy przeszedłem na emeryturę.

K.B.: O, dopiero wtedy?

Z.P.: Tak, utworzyliśmy w Lublińcu przy Uniwersytecie Trzeciego Wieku klub rowerowy „Trek Tour”.

K.B.: Czy będę niegrzeczna gdy zapytam o pana wiek?

Z.P.: Ja mam 65 lat, a jeździmy grupą wiekową w przedziale 60-70 kilka lat.

K.B.: Gratuluję zdrowia i kondycji!

Z.P.: Dlatego robimy wycieczki aby utrzymać kondycję i zdrowie jak najdłużej.

K.B.: Jak przygotowuje się pan do wyprawy?

Do dłuższej wyprawy przygotowujemy się robiąc drobne wyjazdy. Zaczynamy sezon w końcu kwietnia, a już od marca robi się krótsze wyjazdy dookoła Lublińca- po 30 kilometrów. Są to cotygodniowe treningi. Zbieramy się co środę o godz. 9.00 na ul. Stalmacha koło Biedronki (kto przyjedzie – ten jedzie). Grupa może liczyć do 16 osób i musi być komandor – prowadzący.

K.B.: Jaka była wasza najdłuższa wyprawa?

Z.P.: Jedną z dłuższych wypraw była wycieczka wzdłuż Morza Bałtyckiego – od Międzyzdrojów do Helu. I taka mała ciekawostka - oglądamy sobie bulwar, a tu wychodzi z morza mistrz Kulej – mistrz olimpijski w boksie. Porozmawialiśmy, zrobiliśmy zdjęcia i ruszyliśmy dalej. W sumie zrobiliśmy 550 km w czasie ośmiu dni.

K.B.: To dużo.

Z.P.: No nie wiem czy tak dużo (uśmiech). To nie była uciążliwa wycieczka. Rowery przewieźliśmy busem, a z powrotem z Władysławowa – pociągiem. To dobra forma transportu. Bilet dla roweru, niezależnie od ilości kilometrów kosztuje 6 zł.

K.B.: Rozumiem, że rowery do pokonywania takich tras muszą być odpowiednio wyposażone....

Z.P.: O tak, muszą być to rowery przynajmniej klasy średniej – sześć, siedem przerzutek trzeba mieć, by poruszać się w terenie górzystym. Ok. 1600 zł wynosi koszt roweru spełniającego takie wymagania. Trudniejszą trasą ze względu na teren była wycieczka po Wzgórzach Trzebnickich do Doliny Baryczy. I w Głuchowie, na budynku gospodarczym widnieje część skrzydła samolotu.....Ktoś w internecie pisał, że to po polskich bombardowaniach. Jednak po szczegółowej analizie okazało się, że to młody lotnik z tej wioski wykonywał popis dla kolegów i uległ nieszczęśliwemu wypadkowi. Także i taką historię się człowiek dowie, w książkach tego nie ma.

ciąg dalszy na następnej stronie

2014-02-12 19:57:50 | K.B.

facebook sledzik gg

Zobacz nasze galerie
Czar Dwóch Kólek. Wywiad z Panem Zdzisławem Pawłowskim
więcej

Więcej: Lubliniec * powiat lubliniecki * Uniwersytet Trzeciego Wieku

Komentarzy: 1 dodaj

Brawo!
Brawo Zdzich !!!
2014-02-14 17:18:41 | AMD
więcej