Zauważyliśmy, że używasz AdBlocka, prosimy o jego wyłączenie dla Portalu Lubliniec.Info.
Wtyczka nie wyświetla poprawie strony blokując m.in. zdjęcia.
Dzięki reklamom oglądasz ten serwis za darmo.


Pogoda:  9 °C, 8 km/h , więcej
Złota myśl dnia:
"Każdy człowiek ma prawo czasem zwątpić i porzucić swe dzieło, natomiast nie ma prawa o nim zapomnieć" [Paulo Coelho "Piąta Góra"]

Pamiętam jak dziś! - rozmowa z Anielą Richter

Trudno uwierzyć, że wspomnienia sprzed kilkudziesięciu lat wywołują jeszcze głębokie wzruszenia. Chroniąc fakty przed zapomnieniem publikujemy dziś wywiad z mieszkanką naszego miasta, zwykłą – niezwykła osobą panią Anielą Richter.

Katarzyna Bukalska: Czy będę niegrzeczna, gdy zapytam kiedy i gdzie się Pani urodziła?
Aniela Richter: Urodziłam się w 1920 r. w Karolówce, powiat Złoczów, województwo tarnopolskie. Moi rodzice w tym właśnie roku przyjechali tam jako koloniści. Warunki były takie, jakich dziś nie mogę sobie wyobrazić  tzn. dwoje małych dzieci, mama w ciąży ze mną i stary, chory ojciec- bez domu. Teraz się dopiero zastanawiam, gdzie mieszkaliśmy zanim wybudowali rodzice dom.

K.B.: Skąd przyjechała Pani rodzina?
A.R.: Przyjechała z rzeszowskiego, z miejscowości Ostrowy Tuszowskie, powiat Kolbuszowa. Tam ich namówili do przyjazdu, bo tam była licha ziemia. Gotować nie było gdzie, więc był jeden piec i mama mówiła, że tam bez przerwy był pieczony chleb. U nas nie, ale znałam rodziny, gdzie chleb był zamykany na klucz. Przyjechało nas 35 rodzin. Państwo trochę pomagało, bo dawali drewno na budowę domu i każdy chciał być na zimę po swoim dachem.

K.B.: Jak zostaliście przyjęci przez Ukraińców?
A.R.: Z Ukraińcami nie mogliśmy się dogadać. Nie lubili Polaków, bo oni też chcieli mieć ziemię. Dlatego odnajmowali od Polaków ziemię i za to płacili im w naturze (zboże, ziemniaki).

K.B.: Czyli w przyjaźni nie żyliście?
A.R.: Nawet dwie dziewczyny wyszły za mąż za Ukraińców ale nie było im dobrze, a chłopcy z Ukrainkami się nie żenili.

K.B.: Czy dom został wybudowany?
A.R.: Trudno to domem nazwać. Prosto z dworu było wejście do kuchni. Po jednej stronie była izba z klepiskiem, nie żadne podłogi, bo na to nie było. Boso chodziło się po klepisku, a buty były jedne i na zmianę były przez nas używane. Na niedzielę, żeby było ładnie, malowano klepisko gliną. Druga izba bez okien była przeznaczona na inwentarz.

K.B.: Czy była szkoła?
A.R.:    W jednym z  budynków nauczycielka miała 2 pokoje i kuchnię. Nauczycielka (Helena Jonakowska) uczyła 4 oddziały. Do południa 3 i 4 oddział, a po południu 1 i 2. Nauczanie odbywało się w jednym z tych jej pokoi.

K.B.: Czy był dyrektor?
A.R.: Ona była dyrektorem, wychowawcą, nauczycielką – dusza człowiek. Jak ona kochała Polskę, tego się nie da opowiedzieć /wzruszenie/. Mimo swego kalectwa (but ortopedyczny) nie oszczędzała się – ile ona nas nauczyła!

K.B.: W jakim wieku poszła Pani do szkoły?
A.R.: Pamiętam, miałam 7 lat jak siostra zaprowadziła mnie do szkoły (wtedy mnie indyk ugryzł w szyję, ale ja nie powiedziała, że ten indyk szczypie). Do 14 roku chodziło się uczyć a były tylko 4 oddziały. Z tamtych czasów pamiętam wiele wierszy.

K.B.: Może Pani powiedzieć?
A.R.: Ojczyzny nie masz – tak Polakowi mówili niedawno wrogowie w koło. Ona zginęła, próżnym marzeniem nie kołysz duszy swojej wesoło. Nie snuj przędziwa srebrnej nadziei, że ją ożywisz; ożywisz i odwrócisz chwałą, bo jej już nie ma, ona zginęła. Ojczyzny nie masz- mówili dziecinie, gdy ledwo te słowa pojąć zdołała. Polska zginęła – szeptali młodzieńcom, kiedy już myślą okryli czoła. Zginęła – ona, taka potężna, która od wieków w bojach wytrwała. Przedmurzem była, krzyża broniła, obronnym szańcem stała się cała. A gdy rozpięła swoje ramiona, o jak daleko sięgała nimi. Nie zaginęła, bo duch jej żyw, bo wiary, mowy nie wydarł wróg. O, masz ojczyznę wiedz o tym bracie, choć wróg się wdzierał w twej chaty próg, choć wciąż powtarzał, ze śmierć ją złamie i że zniszczenie dokona dzieła. Tyś patrzał na to i mówił czynami: żyje, żyć będzie, nie zaginęła.

2013-11-12 12:05:49 | K.B.

facebook sledzik gg

Zobacz nasze galerie
Pamiętam jak dziś! - rozmowa z Anielą Richter
więcej

Komentarzy: 4 dodaj

Brawo
Więcej takich artykułów. To bardzo piękna i wzruszająca historia.
2013-11-15 11:09:04 | Mieszkaniec
Dziękujemy za zainteresowanie takimi osobami jak Pani Aniela! Dwieście lat dla Pani!
2013-11-13 11:23:47 | AD
Dużo zdrowia dla Pani Richter! Wielkie dzięki za wywiad.
2013-11-13 10:20:28 | APB
...
Takich ludzi powinniśmy podziwiać . Oby więcej takich artykułów.
2013-11-12 22:07:03 | sm
więcej