Zauważyliśmy, że używasz AdBlocka, prosimy o jego wyłączenie dla Portalu Lubliniec.Info.
Wtyczka nie wyświetla poprawie strony blokując m.in. zdjęcia.
Dzięki reklamom oglądasz ten serwis za darmo.
Reklama Lubliniec Info

Pogoda:  -1 °C, 9 km/h , więcej
Złota myśl dnia:
""

Od czego zależą miłe chwile w restauracji

Od czego zależą miłe chwile w restauracji

Któż nie lubi od czasu do czasu wybrać się „na miasto” i dobrze zjeść? Nie martwić się o kupno produktów, nie tracić czasu w kuchni, mieć wszystko podane pod nos, zjeść wykwintne danie, na przygotowanie którego w domu nie chciałoby się marnować cennych godzin ani energii, wreszcie – być może przy okazji spotkać się z kimś i pogadać od serca. Nie zawsze jednak i nie w każdym lokalu czujemy się komfortowo, nawet wtedy, gdy kucharz spisał się na medal. Co o tym decyduje?

W jakiejś mierze na pewno meble restauracyjne. Po pierwsze – stół, na którym wszystko się mieści i przy którym siedzimy wygodnie, bez obaw, że będziemy co chwila potrącać ręką współbiesiadnika. Po drugie – krzesła do restauracji. Dobrze, gdy są wygodne, z oparciem, nie kiwają się i nie trzeszczą. Gdy mają pod nogami miękkie podkładki, co sprawia, że gość przy stoliku obok, który krzesło przesuwa zamiast przestawić, robi to niemalże bezszelestnie. Dobrze, gdy są to produkty firmy Meble Radomsko.

Czy w lokalu ładnie pachnie?
Każdy lubi co innego i każdemu co innego przeszkadza. Od iluś lat w lokalach gastronomicznych nie wolno palić (chyba, że w wydzielonych pomieszczeniach), co jednych bardzo cieszy, a innych martwi i zniechęca. Od niedawna zakaz obejmuje też, nie wiedzieć czemu, papierosy elektroniczne. Ale niezależnie od obecności w powietrzu tradycyjnego lub elektronicznego dymka i tak jakiś zapach się unosi.
Jeśli lokal jest dobrze wietrzony, nie ma w nim zapachów z kuchni – i o to chodzi. O ile bowiem gotowe dania na talerzach pachną na ogół apetycznie, o tyle aromaty powstające w procesie ich produkcji już niekoniecznie. Nie jest miło, gdy kuchnia dzieli się nimi z gośćmi restauracji.

Czy w lokalu są małe dzieci?
Kolejny problem. Wielu rodziców zabiera ze sobą dzieci, wychodząc z założenia, że mają do tego prawo i koniec. Owszem, mają, ale czy dorośli nie mają prawa do spokoju przy posiłku? Biegające po restauracji, krzyczące lub płaczące dzieci potrafią jak mało kto skłonić do tego, by czym prędzej dojeść i wyjść. Tym bardziej, że restauracja służy nie tylko to jedzenia i picia, ale także do prowadzenia rozmów, czasem nawet poważnych.

Czy inni goście zachowują się kulturalnie?
Niestety, nie wszyscy to potrafią. Bardzo głośne rozmowy, śmiech odbijający się od ścian i zagłuszający innym rozmowy, nieapetyczne dźwięki podczas i po konsumpcji – to także się zdarza i potrafi skutecznie zachęcać do wyjścia. Trzeba mieć po prostu szczęście, by trafić na porę, w której nikogo takiego w restauracji nie ma. Albo na lokal, którego obsługa nie waha się, gdy zajdzie potrzeba, kulturalnie ale stanowczo przywołać niesfornych gości do porządku.

2018-01-02 10:04:54 |

facebook sledzik gg

Komentarzy: 0 dodaj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Bądz pierwszy, wyraź swoją opinię!